Patroni Przyjaciele Sponsorzy Organizatorzy Podsumowanie Regulamin Dyktanda
Podsumowanie I edycji Konkursu Ortograficznego Wielkie Malowanie Ortografii 2005

Finał Wielkiego Malowania Ortografii już za nami, organizatorzy podjęli się przeprowadzenia jedynej w swoim rodzaju akcji społecznej, konkursu ortograficznego na skalę ogólnokrajową. Akcję, po której w wielu szkołach nie tylko nauka, ale klasy stały się bardziej kolorowe i przyjazne uczniom. Takiego przedsięwzięcia jeszcze nie było. Musieliśmy zdobyć wiedzę i doświadczenie, nie obyło się więc bez kłopotów, są one jednak nieodłączną cechą każdych działań. Jedno z haseł Ortofrajdy głosi: Do problemów trzeba się uśmiechać, łatwiej je pokonać! Prościej jednak będzie je pokonywać razem, zatem liczymy na Państwa uwagi i propozycje (pbw@pbw.gda.pl), które pomogą nam opracować lepszy regulamin i sprawniej przeprowadzić II edycję konkursu.

W czasie trwania akcji Ortofrajdę zaproszono do 17 szkół i ośrodków dydaktycznych na terenie całego kraju. Łącznie w spotkaniach (na które przyjeżdżali nauczyciele z odległych miejscowości, pokonując czasami odległość kilkuset kilometrów) uczestniczyło przeszło 1200 osób. Chęć stałej współpracy zadeklarowało 561 pedagogów, np. w spotkaniu z Ortofrajdą, zorganizowanym przez naszych Przyjaciół w Kopalni Soli w Wieliczce, wzięło udział 258 osób. Przybyli pedagodzy również z Krakowa, Katowic, Strzelc Opolskich, Sanoka, Jordanowa, okolicznych miejscowości. Był również nauczyciel ze Szczecina.

Udział w finale potwierdziły 33 szkoły z terenu kraju, niestety nie wszyscy przyjechali. Nie udało się zorganizować sponsorów, ktorzy pokryją koszty przejazdu dzieci. Do zmagań z kolorowymi dyktandami Ortofrajdy przystąpiło ponad 60 uczniów ze szkół podstawowych i gimnazjów z terenu kraju.

1 czerwca 2005 r. o godz. 11.10 w Sali Gimnazjum Programów Indywidualnych w Gdańsku Oliwie przy ul. Polanki 124 ucichła dziecięca wrzawa, gości przywitała dyrektor PPT Tęcza pani Jolanta Ziemowicz-Szulfer. Rozpoczęła się oficjalna część konkursu. Kilka krótkich przemówień i po chwili wielkie dyplomy Ortofrajdy za napisanie najlepszych dyktand wraz z nagrodami, ufundowanymi przez naszych Przyjaciół oraz wydawnictwa Harmonia i Operon, trafiają w ręce laureatów. Jeszcze tylko dyplom Przyjaciela Ortofrajdy dla Polskiego Towarzystwa Dysleksji, przekazany na ręce przewodniczącej pani Renaty Czabaj, od dzieciaków i nauczycieli. To było piękne, pani Renia odebrała dyplom z wielkim wzruszeniem. Bez poparcia prof. Marty Bogdanowicz oraz przewodniczącej PTD nie byłoby konkursu i Ortofrajdy w szkołach, a więc i tylu radości i okrzyków: Zielony!!!, mówię ci, zielony!, różowy!!! Nie powstawałyby teatrzyki i kolorowe kluby. W Dniu Wagarowicza dzieciarnia duża i mała nie mazałaby kolorowych wierszy.

Znów zrobiło się ciszej. Pani Halina Mengel-Kozel z Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej w Gdańsku czyta teksty, na kolorowe kredki ukradkiem zerkają uczestnicy zabawy. Który kolor, który? Po chwili mazaki idą w ruch. Twarzyczki skupione, trzeba odczytać i zrozumieć sens niektórych wyrazów. To są dodatkowe zagadki, nie jest to byle dyktando. W Ortofrajdzie znajdują się utrudnienia, a pomimo to łatwiej się wyrazy zapamiętuje i maluje. Skupienie na buziach, w rączkach tęcza kolorów, gdzieś słychać szepty, puste kwadraciki, frajdki nabierają rumieńców. Czas szybko mija, koniec malowania!

W przerwie o żołądki naszych gości zadbała firma Pellowski z Gdańska, fundując bezpłatnie smaczne, kolorowe kanapki oraz łakocie, z krótkim koncertem wystąpiły uczennice Szkoły Muzycznej w Gdańsku - Agata Dymarska i Maria Szagrzdowicz.

Ortofrajda wciąż zaskakuje nowymi pomysłami i sytuacjami, zaskoczyła też organizatorów i komisję sprawdzającą prace. Hurra! Hurra!! Przeszło dwudziestu uczniów namalowało przecież niełatwe dyktanda bezbłędnie. A tu jest dziewięć nagród, w tym trzy główne. Jest problem. W sekretariacie przeprowadzono losowanie i to był błąd, za który przepraszamy, należało przeprowadzić dogrywkę. Ale przecież: Z Ortofrajdą jasna sprawa - ortografia to zabawa. Organizatorzy podjęli decyzję. Wszyscy, którzy napisali dyktando bezbłędnie, zajmują pierwsze miejsce i otrzymują dyplom Ortofrajdy oraz program komputerowy. Tak będzie i basta. Hej, wesołe dzieciaki, czekajcie na dyplomy i nagrodę.

Były też i inne kłopoty. W jaki sposób zorganizować przedsięwzięcie przy braku środków na informację? Jak przekazać wiedzę o metodzie i celach konkursu do jak największej liczby szkół? Biorąc pod uwagę ważność problemu, który usiłujemy rozwiązać, oczekiwaliśmy pełnego poparcia instytucji społecznych i taki mecenat otrzymaliśmy. Inicjatywę serdecznie pochwaliło Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu. Patronat objęli: pomorski kurator oświaty, prezydenci Gdańska, Sopotu i Gdyni oraz burmistrz Radzynia Chełmińskiego. Liczyliśmy na pełne wsparcie mediów publicznych. Nasza prośba o objęcie patronatem akcji przez TVP 1 została niezauważona, nie otrzymaliśmy odpowiedzi. TVP 3 też wydaje się, że nie doceniło pożytku społecznego płynącego z tej akcji. W ramach patronatu przekazywała bowiem szczątkowe informacje o metodzie (oprócz jednego przypadku), nie informowała o konkursie WMO. W swoich relacjach ze spotkań z Ortofrajdą, organizowanych na terenie kraju, telewizja nie podawała adresu, na który zainteresowane szkoły lub osoby mogły zgłosić swój udział. Nie było też informacji na antenie ogólnopolskiej. Nie można było również otrzymać wiedzy o dacie i czasie emisji programów informacyjnych o WMO. Telewizja Gdańsk - pomimo próśb - nie udostępniła opracowanych materiałów informacyjnych. Natomiast TVP 3 Poznań i Bydgoszcz nie sprawiały takich problemów, relacje są dostępne na stronach internetowych tych oddziałów. Publiczne Radio Bis zażyczyło sobie podpisania umowy patronackiej przez prawnika. Z braku funduszy nie została ona podpisana i patronat - pomimo deklaracji - nie był realizowany. Radio Gdańsk, pomimo próśb organizatorów, również nie włączyło się do akcji, przekazując informacje w bardzo ograniczonym stopniu.

Nie można tu mówić o złej woli, akcja jest nowością, wszyscy zdobywają doświadczenie. Jesteśmy przekonani, że w drugiej edycji konkursu te problemy zostaną rozwiązane.

Z publikatorów zainteresowanie wykazała jedynie "Gazeta Wyborcza", która od lat patronuje przedsięwzięciu i praktycznie dzięki jej trójmiejskiemu wydaniu 30 tysięcy CD wersji informacyjnej o Kolorowej Ortografii mogło zagościć w szkołach. "Angora" umieściła króciutką notatkę. Pozostałe, np. "rzeczpospolita" i "Newsweek", nie odpowiedziały na naszą prośbę o poinformowanie społeczeństwa. Z telewizji prywatnych jedynie TVN był uprzejmy nam odpisać, że nie może wspomóc informacją o tym przedsięwzięciu. Nauczyciele chcą nauczać nowoczesnymi metodami, opracowywać własne scenariusze, tworzyć teatrzyki, kluby, w których nie będzie tych lepszych i gorszych dzieci. Ale muszą otrzymać wiedzę, że jest taka metoda oraz jak należy się nią posługiwać. Tego typu inicjatywa, jak żadna inna, powinna otrzymać wsparcie ze strony mediów, firm i instytucji publicznych. Nauka ojczystego języka może przestać być zmorą dla wielu milionów uczniów. Nie musi przekreślać im życiowego startu, gdy - przerażone wpychaniem do głów niezrozumiałych nawet dla większości dorosłych zasad ortografii - zamykają się w sobie nie tylko na język ojczysty, ale i inne przedmioty. W mediach pokazywane jest tyle agresji, chamstwa, nietolerancji, korupcji, do absurdu wręcz doprowadzono "zabawy" dorosłych w zabijanie. Natomiast jest problem z poinformowaniem społeczeństwa o przyjaznej metodzie dydaktycznej.

Zwracamy się z apelem do mediów: Pomóżcie wylansować modę ma kolorową naukę ortografii, na kluby przyjaciół, ortoteatry. Na pisanie scenariuszy lekcji. Na kolorowe Dni Wagarowicza, w których uczniowie chętnie uczestniczą. Szkoła bez Ortofrajdy to smutna, czarna szkoła, gdyż uczeń na początku swojej kariery "wkuwa" reguły ortograficzne, których i większość dorosłych nie rozumie. Udostępnijmy nauczycielom, dzieciom i rodzicom pomysł na - bez wątpienia - bardziej przyjazną szkołę.

Roman Janiec

  www.ortofrajda.pl   www.cen.gda.pl   www.pbw.gda.pl